sobota, 12 stycznia 2013
antygrypowo zestaw II
Zestaw drugi antygrypowy to cytrusy, czosnek - podczas infekcji nie można przesadzić z ilością, ponieważ obciąża wątrobę przez co organizm traci cenne resztki sił na trawienie a nie walkę z chorobą, rozgrzewający korzeń imbiru - dodawany w kawałkach do herbaty i pasta z cennym olejem lnianym, na którą przepis poniżej. Pasta ta jest też przez niektórych uważana za pastę antynowotworową.
Porcja dla 1 osoby.
potrzebne:
2 czubate łyżki stołowe twarożku lub jogurtu typu greckiego
łyżeczka oleju lnianego nieoczyszczonego tłoczonego na zimno
wyciśnięty ząbek czosnku
sól
pieprz
robimy:
Wszystko bardzo dokładnie ze sobą mieszamy - najlepiej jest zmiksować twarożek/jogurt z olejem, dzięki temu olej nie powinien mieć działania przeczyszczającego, następnie dodajemy czosnek i na koniec doprawiamy. Spożywamy solo lub na pieczywie.
czwartek, 10 stycznia 2013
Gdy grypa atakuje,
trzeba się bronić, a gdy zaatakowała wzmacniać organizm by jak najszybciej poradził sobie z chorobą.
Mój koktajl śniadaniowy jest wzmacniający, słodki i pachnący :)
Porcja na 2 kubki.
potrzebne:
4 czubate łyżki stołowe płatków owsianych błyskawicznych
400 ml mleka
1 duży banan
stołowa łyżka miodu
szczypta cynamonu
50 - 70 ml wrzątku
robimy:
Płatki zalewamy wrzątkiem i przykrywamy na ok 5 minut, banany kroimy w małe cząstki, mleko zagotowujemy. Wkładamy do pojemnika, w którym będziemy miksować koktajl płatki, cząstki banana,
miód, cynamon, dodajemy gorące mleko i miksujemy. Gotowe!
Mój koktajl śniadaniowy jest wzmacniający, słodki i pachnący :)
Porcja na 2 kubki.
potrzebne:
4 czubate łyżki stołowe płatków owsianych błyskawicznych
400 ml mleka
1 duży banan
stołowa łyżka miodu
szczypta cynamonu
50 - 70 ml wrzątku
robimy:
Płatki zalewamy wrzątkiem i przykrywamy na ok 5 minut, banany kroimy w małe cząstki, mleko zagotowujemy. Wkładamy do pojemnika, w którym będziemy miksować koktajl płatki, cząstki banana,
miód, cynamon, dodajemy gorące mleko i miksujemy. Gotowe!
sobota, 5 stycznia 2013
Aksamitny krem z zielonego groszku.
Mój organizm coraz mocniej buntuje się przeciwko zimie i coraz bardziej potrzebuje witamin, warzyw, świeżości i lekkości. Wybór teraz kiepski ale radzimy sobie jak możemy. Tak oto powstał aksamitny, bardzo delikatny, lekko słodkawy z dodatkiem rozgrzewających przypraw krem z zielonego groszku.
potrzebne:
kawałek wędzonki (u mnie ok 15 dkg wędzonej na Święta szynki, może być wędzony boczek)
2 marchwie
pół małego selera
ziele angielskie x 4, liść laurowy x2
majeranek, tymianek, kumin, sól i pieprz
paczka mrożonego zielonego groszku
3-4 ziemniaki
ząbek czosnku
śmietana
robimy:
Z 1,5 litra wody, wędzonki, przekrojonych wzdłuż marchwi, selera, ziela angielskiego, liścia laurowego, soli i pieprzu gotujemy wywar - ok. 1,5 godziny na małym ogniu aż warzywa będą miękkie, przecedzamy i wykorzystujemy tylko wywar. Do wywaru dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i gotujemy na średnim ogniu ok 10 minut, gdy będą prawie miękkie dodajemy groszek (nie musimy rozmrażać), majeranek, tymianek, kumin, rozgnieciony czosnek i gotujemy 5 minut. Wszystko miksujemy i przecieramy przez sito. Przy podaniu dodajemy małą łyżeczkę śmietany.
potrzebne:
kawałek wędzonki (u mnie ok 15 dkg wędzonej na Święta szynki, może być wędzony boczek)
2 marchwie
pół małego selera
ziele angielskie x 4, liść laurowy x2
majeranek, tymianek, kumin, sól i pieprz
paczka mrożonego zielonego groszku
3-4 ziemniaki
ząbek czosnku
śmietana
robimy:
Z 1,5 litra wody, wędzonki, przekrojonych wzdłuż marchwi, selera, ziela angielskiego, liścia laurowego, soli i pieprzu gotujemy wywar - ok. 1,5 godziny na małym ogniu aż warzywa będą miękkie, przecedzamy i wykorzystujemy tylko wywar. Do wywaru dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i gotujemy na średnim ogniu ok 10 minut, gdy będą prawie miękkie dodajemy groszek (nie musimy rozmrażać), majeranek, tymianek, kumin, rozgnieciony czosnek i gotujemy 5 minut. Wszystko miksujemy i przecieramy przez sito. Przy podaniu dodajemy małą łyżeczkę śmietany.
niedziela, 9 grudnia 2012
Zupa z kapusty włoskiej.
Zupa jest słodka i delikatna w smaku. Gotowana na wywarze z indyka, jeśli chcemy możemy dodać do niej ugotowane mięso. Kapusta włoska ma bardzo dużo wartości odżywczych, a potrawy z niej są lekkostrawne.
potrzebne:
1,5 litra wywaru z golonki indyczej (golonka, sól, pieprz, ziele ang, liść laurowy)
ćwiartka główki kapusty włoskiej
duża marchew
średnia cebula
3 średnie ziemniaki
kawałek selera
mała pietruszka
oliwa
sól, pieprz, kumin
robimy:
Marchewkę kroimy w kostkę, podsmażamy chwilę na oliwie, dodajemy do gorącego wywaru i gotujemy na średnim ogniu, dodajemy selera, pietruszkę, pokrojone ziemniaki i gotujemy ok 20 minut. Cebulę kroimy w drobną kostkę, szklimy na oliwie i dodajemy do zupy, w tym samym czasie dodajemy posiekaną kapustę. Gotujemy jeszcze ok 10 minut, aż kapusta zmięknie. Selera i pietruszkę albo wyjmujemy, albo trzemy na tarce na grubych oczkach i również dodajemy do zupy. Doprawiamy, podajemy posypaną koperkiem.
potrzebne:
1,5 litra wywaru z golonki indyczej (golonka, sól, pieprz, ziele ang, liść laurowy)
ćwiartka główki kapusty włoskiej
duża marchew
średnia cebula
3 średnie ziemniaki
kawałek selera
mała pietruszka
oliwa
sól, pieprz, kumin
robimy:
Marchewkę kroimy w kostkę, podsmażamy chwilę na oliwie, dodajemy do gorącego wywaru i gotujemy na średnim ogniu, dodajemy selera, pietruszkę, pokrojone ziemniaki i gotujemy ok 20 minut. Cebulę kroimy w drobną kostkę, szklimy na oliwie i dodajemy do zupy, w tym samym czasie dodajemy posiekaną kapustę. Gotujemy jeszcze ok 10 minut, aż kapusta zmięknie. Selera i pietruszkę albo wyjmujemy, albo trzemy na tarce na grubych oczkach i również dodajemy do zupy. Doprawiamy, podajemy posypaną koperkiem.
sobota, 8 grudnia 2012
Leniwe
Leniwe kluski zrobione przez moją kochaną Mamę. Gorące, podane z zimną śmietaną i oprószone cynamonem gdy za oknem biało wprowadzają w weekendowy, leniwy nastrój :)
Podane proporcje są proporcjami orientacyjnymi.
potrzebne:
1 kg ziemniaków
0.7 kg sera białego półtłustego
szklanka mąki pszennej
jajko
do podania:
2 łyżki masła
bułka tarta
śmietana 18%
cukier
cynamon
robimy:
Ziemniaki gotujemy, odparowujemy i studzimy (do przepisu można wykorzystać ziemniaki z poprzedniego dnia), następnie mielimy je razem z serem, dodajemy mąkę i jajko, zagniatamy. Ciasto nie może być zbyt luźne ale nie może być też zbyt zbite, osiągnięcie odpowiedniej konsystencji jest łatwiejsze po kilku próbach ugotowania leniwych.
Dzielimy ciasto na długie wałki, spłaszczamy i kroimy kluski, gotujemy w osolonym wrzątku ok minutę od wypłynięcia.
Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy bułkę tartą, rumienimy, polewamy ugotowane kluseczki. Możemy je posypać cukrem, dodać łyżkę śmietany ze szczyptą cynamonu. Bardzo aromatyczne są także odgrzane na maśle i delikatnie przyrumienione.
Podane proporcje są proporcjami orientacyjnymi.
potrzebne:
1 kg ziemniaków
0.7 kg sera białego półtłustego
szklanka mąki pszennej
jajko
do podania:
2 łyżki masła
bułka tarta
śmietana 18%
cukier
cynamon
robimy:
Ziemniaki gotujemy, odparowujemy i studzimy (do przepisu można wykorzystać ziemniaki z poprzedniego dnia), następnie mielimy je razem z serem, dodajemy mąkę i jajko, zagniatamy. Ciasto nie może być zbyt luźne ale nie może być też zbyt zbite, osiągnięcie odpowiedniej konsystencji jest łatwiejsze po kilku próbach ugotowania leniwych.
Dzielimy ciasto na długie wałki, spłaszczamy i kroimy kluski, gotujemy w osolonym wrzątku ok minutę od wypłynięcia.
Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy bułkę tartą, rumienimy, polewamy ugotowane kluseczki. Możemy je posypać cukrem, dodać łyżkę śmietany ze szczyptą cynamonu. Bardzo aromatyczne są także odgrzane na maśle i delikatnie przyrumienione.
czwartek, 6 grudnia 2012
mój debiut z krewetkami
Parafrazując pewne powiedzenie.. z owoców morza najbardziej lubię śledzie. Do dzisiaj.
Dzisiaj pierwszy raz zrobiłam krewetki w postaci spaghetti aglio e olio z krewetkami (próbowałam ich raz w życiu bez przekonania) i odpłynęłam. Odpłynął też mój mąż, który jest fanem krewetek, a to znaczy że to danie jest naprawdę fantastyczne.
Lampka białego, półwytrawnego, schłodzonego wina dobrze się komponuje.
potrzebne: (dla 2 osób)
pół paczki spaghetti
15 krewetek
oliwa - ok 40-50 ml (u mnie smakowa, z czosnkiem, pietruszką i papryczką pepperoni, co dodatkowo podniosło walory smakowe potrawy, można kupić lub wykonać samodzielnie)
3 ząbki czosnku
mały pęczek pietruszki
20 g startego parmezanu
olej (do smażenia krewetek)
sól
robimy:
W niektórych przepisach wszystko jest smażone na jednej patelni, ja wolę na dwóch i taki przepis podaję.
Najpierw przygotowałam sobie wszystko, bo smażenie musi być szybkie. Rozmroziłam i osuszyłam bardzo dokładnie krewetki, nastawiłam wodę na makaron, pokroiłam drobno ząbki czosnku, posiekałam natkę przygotowałam pozostałe składniki.
Makaron wrzuciłam na dużą ilość dobrze osolonej wody, w tym czasie na jednej patelni powoli rozgrzewałam oliwę smakową, wrzuciłam czosnek, gdy zaczął się delikatnie rumienić dorzuciłam natkę pietruszki, wymieszałam, zestawiłam z ognia. Makaron odcedziłam. Na drugiej patelni mocno rozgrzałam olej, wrzuciłam krewetki, smażyłam ok 1,5 minuty, przekręciłam na drugą stronę. W tym momencie do pierwszej patelni wrzuciłam makaron, włączyłam ogień, mieszałam by połączyć go z pozostałymi składnikami, dodałam parmezan, dokładnie wymieszałam. Trwało to ok 2 minuty - akurat tyle, ile potrzebowałam by krewetki były idealne. Całą zawartość patelni z krewetkami dodałam do makaronu, wszystko wymieszałam. Podawałam odrazu.
Uwagi:
jeśli za długo będziemy smażyć czosnek, będzie gorzki, przesmażenie krewetek lub wrzucenie na nierozgrzany olej spowoduje, że będą gumowe.
Prócz walorów smakowych warto zwrócić uwagę na to, że potrawa jest bardzo zdrowa i wartościowa, polecam !
środa, 5 grudnia 2012
kotlet po belgijsku
Przepis autorstwa sindii27 ze strony "wielkie żarcie" dostałam od kolegi Leszka. Kotlet jest zwięzły i bardzo aromatyczny dzięki dodatkowi serka waniliowego. Sos jest przepyszny. Podałam na puree ziemniaczanym z dodatkiem kopru.
Z podanych proporcji wyszło 9 dużych kotletów.
potrzebne:
0,5 kg mięsa mielonego wieprzowo-wołowego
2 jajka
4 łyżki bułki tartej
2 łyżki serka homogenizowanego
1 łyżka musztardy ostrej
sól, pieprz, papryka słodka sproszkowana
olej
sos:
1 duża cebula
pęczek szczypiorku
1 łyżeczka przecieru pomidorowego
200ml piwa
150 ml bulionu (u mnie wołowo-drobiowy)
2 łyżki śmietany 18%
robimy:
Do mięsa dodajemy jajka, bułkę tartą, serek, musztardę i przyprawy, dokładnie wyrabiamy ręką, formujemy spore kotlety. Obtaczamy w bułce tartej i smażymy na mocno rozgrzanym tłuszczu. Po usmażeniu wkładamy na 20 minut do piecyka rozgrzanego do 180 stopni.
Cebulę kroimy w grube paski, rumienimy na patelni, dodajemy koncentrat pomidorowy, mieszamy. Dodajemy piwo i chwilę gotujemy, dodajemy bulion. Wszystko dusimy ok 10 minut na małym ogniu, gdy sos trochę się zredukuje dodajemy śmietanę 18% i szczypiorek.
Do sosu wkładamy kotlety, przykrywamy i dusimy całość ok 20 minut.
Subskrybuj:
Posty (Atom)